środa, 3 kwietnia 2013

Rozdział 1 "You suddenly want me"

*tydzień wcześniej*

- Niall, to chore! - krzyknął - Harry ją kocha, jak nikogo! Nie możesz mu tego robić!

- Myślisz, że nie wiem, Zayn?! - krzyknął - Wiem i to mnie boli, ale..
- Ale co?! - Zayn nie wytrzymał.
Zastanawiał się dlaczego akurat Ona. Na świecie było mnóstwo pięknych, inteligentnych dziewczyn. Niall mógł wybrać każdą, ale on wybrał ukochaną przyjaciela. Zayn wiedział, że jest ładna, a jej oczy odwzorowywały zawsze to co czuła. Piękne, brązowe fale oplatały jej twarz. Ale to nie była Perrie przy, której świat stawał się lepszy. Perrie sprawiała, że rzuciłby dla niej wszystko. A tym bardziej nie zrobiłby tego swojemu przyjacielowi. 
- Zdajesz sobie też sprawę z tego, że Ona go kocha i jest przy nim szczęśliwa. - powiedział już, gdzy trochę ochłonął.
Irlandczyk patrzył na niego, aż po twarzy zaczęły spływać mu łzy. Schował twarz w dłoniach.
- A ona przy nim błyszczy, Niall.
- Wiem..
- Nie wiesz, Niall. - pokręcił przecząco głową - Gdybyś wiedział..
- Gdybyś wiedział?! - wstał Niall - Uwież mi, że wiem. Codziennie zdaję sobie z tego sprawę, ale ja ją kocham! - rzucił się na łóżko - I nienawidzę siebie za to!
- Sorry, stary. Chyba cały czas patrzę na to z perspektywy Hazzy, jak się trzymasz?
- Nie trzymam się. A wiesz co mnie męczy? - spojrzał pytająco na przyjaciela - To, że może ze mną byłaby szczę..
- Nie kończ tego, Niall! - Zayn wstał i wychodząc zatrzasnął za sobą dzrzwi.
Niall skulił się i pozwolił by łzy spływały mu po rumianych polikach. Przypominał sobie co niedawno mówił w wywiadzie.
"Są słodcy. Selena jest idealna dla Harrego."

*aktualnie*


- Kocha mnie? Co ty mówisz?! Niall..

- Cię kocha. - powtórzył.
- A Ty? - spojrzałam w jego oczy.
To on był tym przy kim stawałam się lepszą. To on był moja miłością, powietrzem, życiem. Pragnęłam go, ale nie wiedziałam, że sprawy tak się potoczą. Uśmiechnął się słabo.
- Dobrze wiesz..
- Powiedz to. - splotłam nasze palce, trzymane wcześniej w uścisku.
- Selena, jesteś tą jedyną. Sprawiasz, że pragnę być lepszym człowiekiem. Jesteś moim powietrzem, pragnę Cię i nie mogę bez Ciebie żyć.
Patrzyłam na niego i zdawałam sobie sprawę z tego jakie mam szczęście. Powtórzył to co wyszeptałam mu w swojej głowie. Wierzyłam mu - i ufałam jak nikomu na świecie. Pewnego dnia będę miała dość odwagi, żeby powiedzieć to głośno. "Kocham Cię, Harry!". Wykrzyczę to z okna. Doprowadzenie się do porządku zajęło mi kilka minut.
- Czujesz coś do niego? - zapytał a w jego oczach błysła niepewność.
- Nie.. nie wiem, nigdy nie miałam okazji lepiej go poznać..
Słowa, które wypowiedziałam musiały boleć, ale nie umiałam go okłamać.
- Czyli myślisz, że mogłoby coś między wami być?
Czułam żal w jego słowach. Pierwszy raz pomyślałam, że kłamstwo jest lepsze od prawdy.
- Chyba powinienem odwieźć cię do domu.
- Nie trudź się. Wrócę sama. - powiedziałam łagodnie, chodź w środku buzowała we mnie złość i rozczarowanie. Podniosłam się z łóżka i zaczęłam wkładać buty. Wrzuciłam telefon do torby. Dlaczego nagle słowa Nialla, sprawiły, że między nimi coś zaczęło się psuć. Patrzył na mnie kątem oka, siedząc na brzegu łóżka.
- Sel... - zaczął.
- O nie kończ Harry! - nie wytrzymałam, w jego oczach odbił się szok tonu mojego głosu. Kocham go, a on myśli o tym co czuje Niall, miałam dość.
- A tak przy okazji, zgłosiłam się do tego głupiego XFactora. - mówiłam wkładając płaszcz - Teraz tego żałuję.
Włożyłam czapkę, zatrzasnęłam drzwi i pozwoliłam łzom spływać po policzkach. Zanim weszłam do windy, słyszałam jedynie odgłosy tłuczonego szkła.


[ I jak podoba się? Ten imag uważam za dużo lepszy od Ivrry. Zapraszam już jutro na kolejną dawkę. Powiem Wam tylko tyle że będzie się działo. Proszę Was o komentarze! ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz